| < Styczeń 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
statystyka Artykuły Najlepsze Blogi
poniedziałek, 21 stycznia 2019

Tfu, na psa urok! Spluć przez lewe ramię, w imię Ojca i Syna, trzydzieści trzy razy jajkiem zatoczyć nad głową... Taki jest mniej więcej przepis na odczynienie uroku lub klątwy. Nie wiem, czy uniwersalny, czy specyficznie polski - w tej kwestii nie jestem ekspertem. Z pewnością nie sardyński.

Na Sardynii odczynianie złych uroków, zwłaszcza tzw. malocchio (złego oka) jest zdumiewająco rozpowszechnione. Uciekają się do niego nie tylko prości wieśniacy czy pasterze, ale i osoby wykształcone. Sama byłam świadkiem takiego odczyniania w domu właściciela biura podróży, któremu nie za bardzo szły interesy.

Destrukcyjna moc oczu znana jest od czasów starożytności. W mitoligii mówi się, że wściekły wyraz oczu kobiet z Ilirii mógł zabić; celtycki bóg śmierci Balor trzymał swe jedyne, śmiercionośne oko cały czas zamknięte, by nie czynić nikomu szkody; wzrok Meduzy mógł zamienić w kamień tego, kto go napotkał nawet przypadkowo. Tę niszczycielską moc według wierzeń posiadają przede wszystkim kobiety. One również posiadają moc odczyniania złych uroków.

Na Sardynii wierzy się, że spojrzenie złym okiem nawet "niechcący" na kogoś, szczególnie na małe dzieci, może mieć tragiczne skutki. Fizycznymi objawami malocchio są ból głowy, niewyjaśnione złe samopoczucie, zły humor, stany depresyjne. Może też dojść do serii nieprzyjemnych, nieszczęśliwych przypadków w rodzinie czy w pracy, takich jak ciągłe psucie się samochodu, niepowodzenia zawodowe, niemotywowane opuszczenie przez partnera itp.

Magiczny rytuał odczyniający oczyszcza aurę i sprawia, że poddana urokowi osoba wraca do pierwotnego stanu psycho-fizycznego. Istnieją różne sposoby na odczynienie złego uroku. Można na przykład przez dziewięć kolejnych dni wysyłać kwiaty osobie, która nam źle życzy (o ile oczywiście wie się, o kogo chodzi!). Po dziewięciu dniach złe moce znikną - pod warunkiem jednakże, iż naszą motywacją będzie szczera chęć przyjaźni z naszym wrogiem. Również dotykanie genitalii może mieć moc odczyniającą - to dlatego, że złe uroki dotyczą często sfery seksualnej. W rzeczy samej w całych Włoszech dotyka się "jajek" tak, jak u nas puka się w niemalowane.

Na Sardynii naliczono 24 sposoby na odczynienie złego uroku. We wszystkich są obecne następujące elementy: brebus*, modlitwy takie jak Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, wyznanie wiary, ziarno, woda, sól, olej, ryż, kamień, róg muflona, jelenia, byka, occhio di Santa Lucia,** węgiel i papier.

oko św. Lucyny

Jak dowiadujemy się z siedemnastwiecznych tekstów by "nie zapeszyć" i uchronić sie przed urokami spluwano, dotykano przedmiotów z żelaza, rogów zwierząt lub genitalii (swoich!), trzykrotnie wysuwano język oraz pokazywano "figę" czyli kciuk między palcami wskazującym i środkowym. Fare sas ficas (pokazywanie figi) jest również dzisiaj częstym remedium przeciwko nieznanym złym mocom. Oprócz gestów na Sardynii rozwinęła się też tradycja przedmiotów apotropaicznych. Sardyńskie amulety, choć używane na różnorodne sposoby mają wspólne źródło: malocchio.

Niestety większość dawnych amuletów była zrobiona z materiałów łatwo psujących się i dotarła do naszych czasów wyłącznie w opowieściach osób starszych. Zachowały się jedynie te, które miały jednocześnie wartość jubilerską, takie jak occhio di Santa Lucia. Większość z nich ma korzenie przedchrześcijańskie. Na przestrzeni wieków doznały zmian, zachowując tylko niektóre cechy. Na przykład sa sabegia początkowo wykonywana z czarnego kamienia lub koralu obecnie jest często robiona z czarnego szkła zachowując jednakowoż ciągle tę samą formę. Oczywiście zmiana materiału nie ma wpływu na ewentualną "moc" amuletu czy jego znaczenie symboliczne. Jedynym warunkiem, który trzeba spełnić, by amulet miał moc jest wiara w jego działanie. Sa sabegia symbolizuje dobre oko, to, które przeciwstawia się złemu. A jeśli pęknie to dobry znak, bowiem dzięki temu nie pękło serce posiadacza! Termin sa sabegia jest w użyciu w rejonie Cagliari, w Barbagia mówi się cocco, w Gallurze, Logudoro oraz Orgosolo - pinnadellu, natomiast w okolicach Oristano - pinnadeddu. Amulet ten tradycyjnie otrzymuje w darze noworodek od swej matki chrzestnej. Musi być koniecznie oprawiony w srebro, gdyż złoto pozbawia go magicznej mocy. Można go zawiesić dziecku przy łóżeczku. Nieco większym dzieciom amulet przywiązuje się zieloną wstążeczką do przegubu dłoni. Kobiety noszą go na szyi.

sa sabegia

Malocchio (słowo włoskie) ma podobne odpowiedniki w różnych rejonach Sardynii: ocru malu w dialekcie nuorskim, ogru malu w logudorskim, ogu malu w campidańskim.

* brebus lub berbus znaczy dosłownie "słowo"; w średniowieczu torrare berbus znaczyło "odpowiadać"; obecnie jest to magiczna formuła, słowo, które ma moc odczyniania zła;                

** occhio di Santa Lucia - oko św. Lucyny - wapienne operculum (wieczko) mięczaka Astrea Rugosa używane jako biżuteria;

źródło: www.contusu.it,

zdjęcia: www.chiavedisalomone.altervista.org, www.ipescatori.com, www.prendasdesardegna.it,

 Ps. Jest to przedruk mojego artykułu z 2013 roku.



poniedziałek, 14 stycznia 2019

Panowie i Panie, zabawę czas zacząć! Kto zdecyduje się na przyjazd na Sardynię zimą, z pewnością nie będzie zawiedziony. Oprócz spacerów, trekkingu, wizyt w winnicach czy zwiedzania muzeów będzie mógł wziąć udział w sardyńskim karanwale. A karnawał na Sardynii, zapewniam, jest przeżyciem niezapomnianym.

Image result for carnevale sardo

Najważniejszymi dniami karnawałowych obchodów są tłusty czwartek (w tym roku przypada 28 lutego) i "śledzik" czyli wtorek przed środą popielcową (5 marca). Lecz karnawał tak naprawdę już trwa. Za jego początek uważa się Święto Trzech Króli, które we Włoszech jest znane raczej jako "Befana"*, odpowiednik naszych Mikołajek, kiedy to dzieci za dobre zachowanie otrzymują od owej Befany - odstręczającej staruchy - słodycze.

Nie trzeba jednak czekać aż do tłustego czwartku, by się zabawić. Pierwsze karnawałowe swawole będą miały miejsce już 16 stycznia, w wigilię święta św. Antoniego Opata, o czym tu pisałam. Dwoma najlepszymi miejscami na podziwianie "ogni świętego Antoniego" (Fuochi di Sant'Antonio), które właściwie posiadają status symbolu tego święta, są Mamoiada oraz Ottana, gdzie "wychodzą" po raz pierwszy w roku (prima essia)  charakterystyczne maski, odpowiednio: Mamuthones i Issohadores oraz Boes i Merdules. Na południu Sardynii większą popularnością cieszą się Fuochi di San Sebastiano czyli Ognie Świętego Sebastiana. Na pożarcie ogniowi daje się zazwyczaj korzenie starych drzew lub tzw. "tuva", ogromne pnie pozbawionych gałęzi dębów, które po uprzednim pokropieniu święconą wodą podpalane są o zmierzchu. Mają one dość oczywisty charakter falliczny - święto Św. Antoniego zastąpiło wszak pogańskie Lenaje. Przez całą noc przy dźwiękach launeddas lub chóru tańczy się wokół płonącego drzewa. 

Oto lista niektórych "ognisk":

Mamoiada: 16 stycznia, godz. 16 30 - msza święta, błogosławieństwo i rozpalenie ognia w każdej "dzielnicy"; gdzie później będą miały miejsce tańce, picie wina, degustacja wypieków. Wszystko w bardzo nieoficjalnej atmosferze. 17 stycznia, godz. 14 30 - odziewanie Mamuthones w siedzibie Pro Loco, Via Sardegna, po czym przejście korowodu przez całe miasteczko. 18 stycznia - spotkania nieformalne, a wręcz intymne przy dogasających ogniskach, przy szklance wina i ciastkach: popassinu nigheddu oraz popassinu biancu - papassini czarne lub białe (pierwsze symbolizuje Mamuthone, drugie Issohadore). Do Mamoiady na "wyjście" Mamuthones przyjeżdżają co roku rzesze turystów, lecz biorąc pod uwagę, iz w tym roku obchody wypadają w środku tygodnia, będziecie mieli większe szanse na zobaczenie wszystkiego z bliska.

Image result for popassinu nigheddu

Ottana: 16 stycznia, godz. 16 00 - rozpalenie ognisk, godz. 18 00 - pierwsze wyjście Boes i Mardules, 20 00 - degustacja, 20 30 - tańce.

carnevale ottana

 Sorgono: 16 stycznia, godz. 17 00 - rozpalenie ognia, 17 stycznia, godz. 17 00 - msza św.

 

Samugheo: 16 stycznia, godz. 18 30 - rozpalenie ognisk, 19 stycznia (San Sebastiano), godz. 18 30 - rozpalenie ognisk, przejście Mamutzones Antigos.

Gairo Sant'Elena: obchody łącznie z "festiwalem dzika" (XXXI Sagra del Cinghiale), 18 stycznia, godz. 17 00 - rozpalenie ognisk, 20 30 - zabawa na placu, degustacja dzika, wypieków, wina, tańce. Jeśli tu będziecie, to przy okazji zwiedźcie koniecznie jedną z opuszczonych sardyńskich wiosek, sugestywne Gairo Vecchio.

Oliena: obchody pod nazwą "Le Invasioni Barbariche" (Inwazja Barbarzyńców); będziecie mogli zobaczyć w jednym miejscu rózne sardyńskie maski: Boes i Merdules z Ottana, Thurpos z Orotellil, Tumbarinos z Gavoi, Su Sennoreddu i Sos De S'Iscursorzu z Teti, Maimones z Olzai, Su Bunthu z Orani, Sa Vargia z Oniferi, Urthos e Buttudos z Fonni, Sos Colonganos z Austis; 19 stycznia, godz. 16 30 - początek przemarszu masek ze skrzyżowania SP22 i Via M.L.King, później na placu śpiewy, tańce i zabawy.

Sadali: 19 stycznia, godz. 11 00 - zwiedzanie z przewodnikiem okolic Sadali, 15 00 i 16 00 - przedstawienie teatralne w grocie "Is Janas" (obowiązkowa rezerwacja pod nr. 0039 320 6253278, 18 00 - rozpalenie ognisk, 19 00 - "otwarte kuchnie" przy ogniskach, od 20 00 - zabawy i jedzenie przy ogniu. 20 stycznia, godz. 10 00 - śniadanie w centrum, 11 00 - ecomuseo - wycieczki z przewodnikiem.

Paulilatino: 19 stycznia, godz. 16 00 - przemarsz masek ulicami, 18 00 - występy grup folklorystycznych, degustacje, tańce.

Monserrato: 20 stycznia, godz. 18 00 - msza św. i procesja z figrką św. Sebastiana, 19 00 - tańce i muzyka na placu (piazza Gennargentu), 26 stycznia, godz. 16 00 - zabawy dla dzieci, 18 30 - sardyńskie tańce, 19 15 - rozpalenie ognia, tańce wokół ogniska.

Poza tym:

16 stycznia: Assemini, Castelsardo, Cossoine, Decimomannu, Desulo, Macomer, Orosei, Padria, Selargius, Gonnostramtza, Nuragus,

17 stycznia: castelsardo, Cossoine, Decimomannu, Desulo, Nurralao, Osini, Padria,

19 stycznia: Barumini, Isili, Maracalagonis, Olmedo, Segariu, Seui, Turri, Villamar

Jeśli zaś lubicie pokazy sztucznych ogni, to pojedźcie do: Capoterra (15 I), Gonnostramatza (16 I), Nuragus (16 I), Pompu (19 I), Gonnoscodina (19 I), Villacidro (20 I).

Pamiętajcie, by - zanim się wybierzecie w podróż - sprawdzić na stronie internetowej danej miejscowości, czy podane przeze mnie informacje są aktualne. Często bowiem zdarzają się zmiany w ostatniej chwili: nie chciałabym byście jechali gdzieś i pocałowali przysłowiową klamkę!

*Sama nazwa jest leksykalnym zniekształceniem słowa "Epifania", z gr. ἐπιφάνεια, epifáneia (poprzez bifanìa i befanìa).

Info: www.sardegnainblog.it

Foto: www.blogfoolk.com, Giornale del Cibo, www.mascheresarde.com, video z Sorgono Cristiano Moi,