| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
statystyka Artykuły Najlepsze Blogi

kuchnia

środa, 16 grudnia 2015

Gratka dla łasuchów: w Warszawie otwarto pierwszą w Polsce restaurację serwującą menu sardyńskie.

Pomysłodawczynią przedsięwzięcia jest Pani Wiesława Dzierżanowska, która po prawie trzydziestoletnim pobycie na wyspie (Cagliari) najwyraźniej nie mogła się obejść bez sardyńskich specjałów: gnocchetti alla campidanese, spaghetti alla bottarga, ravioli i culurgiones, pane frattau, pieczone jagnię, wszystko w towarzystwie czerwonego wina Cannonau. Do tego dania rybne i sałatka z ośmiornicy, doskonałe z białym winem Vermentino. Na deser nie może oczywiście zabraknąć seadas z miodem!. A ponieważ, jak mówi Pani Wiesia “Polska jest ojczyzną wódki, to w "Sardynii" koniec obiadu jest "chrzczony" fil’e ferru”. 

Tak więc, komu na prawdziwą Sardynię daleko, może jak Pan Twardowski do karczmy na polskiej ziemi się udać, nie "Rzym" się wszak ona nazywa, a "Sardynia"!

Adres: Warszawa, ul. Oboźna 9/105, tel. 0048 22 2113484, 

godziny otwarcia: PN - SB 12 00 - 22 00, ND 12 00 - 21 00

przypominam, iż jestem licencjonowanym przewodnikiem regionu Sardegna, zapytania proszę kierować na: polonia-sardynia@gazeta.pl

10:32, polonia-sardynia , kuchnia
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2015

W pierwszej dziesiątce najlepszych restauracji na Sardynii wg Tripadvisor królują gospodarstwa agroturystyczne. I nie bez racji. Są one najodpowiedniejszym miejscem, gdzie posmakować prawdziwej kuchni sardyńskiej za nie aż takie duże pieniądze.

dania

Opłata jest stała i waha się od 28 do 50 euro za posiłek. Nie szukajcie menu, bo go nie znajdziecie. Je się to, co jest. A to co jest zależy od pory roku. Szanujące się gospodarstwa agroturystyczne, te prawdziwe, a nie podszywające się pod nie lokale, w których na stołach lądują hiszpańskie warzywa z supermarketu, wszystko produkują same. Np. Montiferru ma ponad 100 ha ziemi, na której gospodarze uprawiają dosłownie wszystko, co się da. Czasami można wybrać między menu "piccolo" (małe) i "grande" (duże). Czy zdecydujecie się na jedno czy drugie, przychodźcie porządnie wygłodniali. Zdarza się, że lunch zaczynający się o 13 skończycie o 18, a już minimum będziecie siedzieć przy stole ze dwie i pół - trzy godziny. To są uczty, których się nie zapomina. Najpierw na stół wjeżdżają zakąski (niektórzy w niektórych miejscach doliczyli się ich nawet 18!) i już po nich właściwie można by przestać. A tutaj jeszcze przynajmniej dwa pierwsze (ravioli, pasta), po nich tradycyjnie pieczony prosiak lub baranina, do tego ziemniaki, sałata, a na zakończenie deser. Po deserze obowiązkowo kawa i "amazza caffè" w postaci mirto lub limoncello (cudowne określenie na likier znaczące dosłownie "zabójca, pogromca kawy"). 

La Kustera:

la kustera

Niewątpliwą zaletą gospodarstw agroturystycznych jest, iż napoje (woda, wino domowe, kawa, likier) są wliczone w cenę, a gospodarze trunków raczej nie szczędzą. 

Wiekszość gospodarstw agroturystycznych serwuje menu mięsne. Jeśli jesteście wegetarianami, to warto uprzedzić gospodarzy, z pewnością będa mieli dla was smaczną alternatywę. Menu rybnego należy szukać w "ittiturismo" - gospodarstwach rybnych, które znajdują się w pobliżu zbiorników wodnych lub morza. W ogóle, nim się wybierzecie na sutą ucztę, zawsze lepiej zadzwonić, by się upewnić, że restauracja jest czynna i zamówić sobie stolik. Gospodarstwa agroturystyczne mają różne godziny otwarcia w zależności od pory roku i napływu potencjalnych klientów. 

A oto lista:

1. Agriturismo Montiferru, Scano di Montiferro (okolice Macomer), tel 0039 3335704060, cena restauracja 28 - 35 euro - najłatwiej jest dojechać z Macomer drogą SP43, która prowadzi do Santu Lussurgiu, po kilku kilometrach należy skręcić w prawo (jest dyskretny znak w brązowym kolorze, trzeba uważać, żeby nie przegapić)

2. Agriturismo Su Stai, Sanluri, GPS N 39.495646,  E 8.863027, B&B (32 euro noc/os.), prowadzą projekty edukacyjne dla szkół (np. "wychowaj owieczkę"), tel 0039 328 2814843, cena rest. 30 - 35 euro

3. Agriturismo Candela, Arzachena, z Arzachena drogą SP14 w stronę Luogosanto, po kilku kilometrach przy kierunkowskazie (Candela) skręcić w lewo w piaszczystą drogę;  B&B, tel. 0039 329 9660095, cena rest. 35 euro

4. Agriturismo Il Nuraghe, Muravera, GPS N 39.19054 E 9.31550, B&B 30 - 40 euro noc/os. rest. 30 - 35 euro

5. Agriturismo Calavrina, Bitti, GPS: N 40.5290695002, E 9.39881960707 B&B 35 euro noc/os., tel. 0784 413056, 0039 329 4310749, projekty edukacyjne dla szkół, menu dla wegetarian i osób na diecie bezglutenowej, cena rest. 30 - 35 euro

Ovile Bertarelli:

ovile

6. Ovile Bertarelli, Baunei (Altopiano di Golgo), z Baunei w stronę Altopiano Golgo, 3 km piaszczystej drogi, da się przejechać każdym samochodem, za małą opłata (5euro) można poprosić właścicieli o podwiezienie z Baunei, należy rezerwować. W 2013 Ovile* Bertarelli otrzymało I nagrodę UNESCO w corocznym konkursie dla przedsiębiorców za "wymowny przykład ochrony dziedzictwa kulturalnego, naturalnego i tożsamości regionalnej, który waloryzuje tradycyjne owczarstwo oraz stoi na straży niezwykłego piękna krajobrazu". tel. 0039 349 1446295, cena 28 euro, właścicielka jest tak miła, że zazwyczaj nie pobiera opłat od dzieci! 

7. Pescheria Il Delfino, via Fratelli Cervi 3, Sestu, sklep rybny i gastronomia, świeże ryby, owoce morza i gotowe pyszności na wynos, tel. 070 231 0054,  5 - 20 euro 

8. Agriturismo La Kustera, (Arzachena - Sant'Antonio di Gallura), pięknie o zachodzie słońca, tylko kolacje, od 20 30, konieczna rezerwacja, z drogi Arzachena - Sant'Antonio di Gallura SS427 skręcić przy małym niebieskim znaku (La Kustera), rest. 30 - 35 euro

9. La Fattoria** di Agostino Panzali, przy drodze SS 292, km 115,7 w Riola Sardo, tel. 0039 348 2100108, 30 - 35 euro

10. I Mille, wyspa Caprera (archipelag La Maddalena), bar kanapkowy w lasku sosnowym, 3,50 - 10 euro

Na koniec mała uwaga. Klasyfika Tripadvisor zmienia się z dnia na dzień, więc możliwe, że kiedy doń zajrzycie w pierwszej dziesiątce będą inne restauracje. Nie zmienia to fakty, że powyżej wymienione należą do najlepszych na Sardynii. 

* ovile - owczarnia, zagroda

** fattoria - gospodarstwo, farma

Tagi: kuchnia
20:06, polonia-sardynia , kuchnia
Link Komentarze (3) »
sobota, 24 maja 2014

Jutro, tj. w niedzielę 25 maja w całych Włoszech winiarnie otwierają swe podwoje dla smakoszy wina. To tzw. "Cantine aperte", dzień, podczas którego można nie tylko degustować wino gratis, ale też zwiedzić winiarnię i zapoznać się z procesem produkcji trunku bogów. Zwykle zwiedzający muszą zapłacić kaucje za kieliszek (ok. 5 euro), który potem mogą sobie zatrzymać na pamiątkę (jeśli kieliszek zwrócą wraca do nich kaucja).

wino surrau 

sala przyjęć

Na Sardynii do inicjatywy przyłączyło się pięciu producentów: Surrau, niedaleko Arzachena, Sella&Mosca w Alghero, Cantina Sociale Dorgali w Dorgali, Famiglia Orro di Davide Orro w Tramatza  oraz Azienda Agroturistica Vitivinicola Pala, w Serdiana. 

leżakowanie

To już 21 edycja, inicjatywy, która bez wątpienia przypada do gustu niejednemu turyście! 

wnetrze

na zdjęciach winiarnia "Surrau"

Tagi: tradycje wino
11:27, polonia-sardynia , kuchnia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 stycznia 2013

Wina sardyńskie niejednokrotnie otrzymywały wyrazy uznania oraz nagrody na międzynarodowych konkursach; tym razem Cannonau "Sartiglia" DOC 2011 wyprodukowane przez przedsiębiorstwo Contini z Cabras zdobyło Wielki Złoty Medal w konkursie "Concours Grenaches du Monde di Perpignan 2013". Wartości nagrodzie dodaje fakt, iż jest to pierwsze wino włoskie, które może się poszczycić tym prestiżowym wyróżnieniem.

wino sartigila

Do konkursu stanęło ponad trzysta win z siedmiu krajów świata: Australii, Południowej Afryki, Brazylii, Hiszpanii, Macedonii, Francji i Włoch. W skład jury wchodziło osiemdziesięciu sommelier z jedenastu krajów.

turriga

Winorośl Cannonau "Sartiglia" rośnie na zboczach Monte Arci - regionu, w którym w czasach prehistorycznych wydobywano obsydian, czarną skałę wylewną składającą się prawie w całości ze szkliwa wulkanicznego i w związku z tym charakteryzującą się bardzo ostrymi krawędziami odłupków. W epoce kamiennej obsydian był używany do wyrobu narzędzi, broni i ozdób. Zarządca przedsiębiorstwa, Paolo Contini, przyznaje, iż wybór Monte Arci jako terenu winnic stanowił nie lada wyzwanie. Winorośl "Sartiglia" wymaga długiego, gorącego i suchego lata oraz łagodnej, ale mokrej zimy. Ryzyko jednak się opłaciło!

corona majore

W tym samym konkursie doceniono inne wina sardyńskie; dwa otrzymały złote medale: znane z innych nagród "Turriga" 2008 produkowane przez Argiolas oraz "Cannonau di Olianas" 2011 z Gergei. Pozostałym przyznano srebrne medale:  "Corona Majore" 2009 z Soletta, "Chio" riserva 2008 z Cantina il Nuraghe w Mogoro, "Gabbas Arbore" 2008 produkowane przez Giuseppe Gabbas z Nuoro, "Costera" 2010 - Argiolas, "Inu" Cannnau Riserva 2009 - Contini, "Kiri" 2011 - Cantina del Vermentino z Monti oraz "Tuvara" 2006 - Alberto Loi z Cardedu. 

Ceny powyższych win wahają się od 8 (Costera) do 60 euro (Turriga); wszystkie to wina czerwone, winorośl Cannonau.

zdjęcia: http://vini-italiani.co.uk, http://www.soulandfood.it, http://www.hogsheadwine.wordpress.com,

Tagi: kuchnia wino
20:49, polonia-sardynia , kuchnia
Link Komentarze (3) »
środa, 12 grudnia 2012

Torrone, czyli odmiana nugatu jest tradycyjnym włoskim przysmakiem świątecznym robionym z miodu, białek jaj, cukru i różnych orzechów (włoskich, arachidowych, pistacjowych lub migdałów). Produkuje się go w dziesięciu regionach Włoch, w tym również na Sardynii. Nugat sardyński różni się od pozostałych tym, że do jego produkcji używa się niewielkich ilości cukru - ok. 5%, jak zdradził nam torronaio (mistrz torrone) z Olbii i tylko dlatego, że inaczej orzechy opadłyby wszystkie na dno. Najbardziej znaym jest torrne di Tonara, miejscowości w Barbagia.

 

Niektórzy uważają, że torrone to przysmak o korzeniach arabskich - o turun pisał pewien arabski lekarz w traktacie z XI wieku "O lekarstwach i prostym pożywieniu", inni, że pochodzi z Rzymu - bowiem wspominał o nim Tytus Liwiusz. Po czyjejkolwiek stronie stoi prawda, pozostaje fakt, iż torrone to przepyszny przysmak świateczny, choć obecnie można go bez problemu nabyć przez okrągły rok.

 

Istnieją dwie podstawowe odmiany torrone: miękka i twarda. Pierwszą otrzymuje się przez gotowanie składników ok. dwóch godzin, drugą - nawet przez dwanaście. Pewnego wieczoru mieliśmy szczęście natknąć się na człowieka, który w ramach przedświątecznego jarmarku przygotowywał nugat tradycyjnymi metodami. Miał przed sobą na gazowym palniku (w przeszlości używano otwartego ognia) ogromny miedziany gar, w którym niezmordowanie kręcił ogromną drewnianą łychą. Dał nam spróbować zarówno torrne, jak i pokręcić: siłownia się chowa! 

Ten przysmak przy odrobinie cierpliwości, można przygotować samemu. Jak, zdradzę jutro! ;)

pierwsze zdjęcie: www.italian-food-lovers.com

23:58, polonia-sardynia , kuchnia
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 grudnia 2012

Kiedy byłam dzieckiem kasztany kojarzyły mi się wyłącznie z robionymi z nich i z zapałek ludzikami; nie mogłam uwierzyć, że można było te paskudztwa - bo z tego niedowierzania je spróbowałam - jeść. Nie wiedziałam wtedy tego, co wiem teraz: są kasztany i kasztany - jadalne! Pierwsze, te, które znamy z naszych polskich parków to owoce Aesculus hippocastanum. Drugie, te jadalne, pochodzą od Castanea sativa.  

kasztany

Na Sardynii kasztanowiec jadalny rozpowszechniony jest w centralnej części wyspy - głównie w górach Gennargentu. Co roku, w ostatni weekend października, w sardyńskiej stolicy kasztana - Aritzo - odbywa się jego święto. Wówczas nad całą wioską unosi się dym z palenisk, nad którymi piecze się kasztany.

pieczenie kasztanów

Kasztan jadalny jest niezwykle zdrowy i pożywny. 100g to 200 kcal. Zawiera 50% wody, 7-8% błonnika, białko, niewiele tłuszczów, dużo potasu oraz magnez, wapń, siarkę, fosfor i witaminy rozpuszczalne w wodzie: B1, B2, PP, C.

upieczone kasztany

Do przygotownia kasztanów nie potrzeba ogniska, wystarczy zwykła kuchenka gazowa. Płaską stronę każdego owocu należy naciąć w poprzek ostrym nożem - to bardzo ważne, gdyż inaczej kasztany mogłyby wybuchnąć - a następnie wysypać na suchą patelnię. (Najlepsza jest ta specjalna, z dziurami, ale i na zwykłej się uda). Kilka - kilkanaście minut i gotowe! Jeśli stygną zbyt szybko i trudno jest je obierać ze skorupki, to można je włożyć na 5 minut do piekarnika na 180%, jeśli natomiast nie udaje Wam się usunąć skórki wewnętrznej, to wystarczy włożyć (obrane ) kasztany na 2 minuty do ciepłej wody, zawinąć w ściereczkę, potrzeć je dobrze i powinny się oczyścić. Smacznego!

Dodam jeszcze, iż z kasztana jadalnego uzyskuje się mąkę (wydajność ok. 30%), której używa się głównie do wyrobu słodyczy (ciastek). Dużą popularnością cieszy się też zupa z kasztana.

korzystałam: www.wikipedia.it, www.giallozafferano.it,

zdjęcia: www.mowimyjak.pl, własne (wykonane w Olbii), www.cres.home.pl,

23:20, polonia-sardynia , kuchnia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 listopada 2012

Dzisiaj coś dla podniebienia: krem z bakłażana czyli oberżyny czyli psianki podłużnej.

bakłażan

Składniki:

4 bakłażany, 2 cytryny, 2 ząbki czosnku, kilka czarnych oliwek, 1 dojrzały pomidor, oliwa z oliwek, 125 gram jogurtu, sól.

Przygotowanie:

pokroić bakłażany na podłużne pasy grubości ok. 1-2cm, podsmażyć je na patelni bez tłuszczu aż zbrązowieją (uważać, by nie przypalić!) albo - jeśli posiadacie - na otwartym ogniu, obrać je ze skórki i poszatkować drobno aż do uzyskania jednolitej miazgi, przełożyć do miseczki i skropić sokiem z cytryn, dodać czosnek pokrojony na paseczki, sól do smaku, oliwę i jogurt. Podawać krem przyozdobiony czarnymi oliwkami oraz plasterkami pomidora.

Smacznego!

zdjęcie: wikipedia

 

Tagi: kuchnia
23:07, polonia-sardynia , kuchnia
Link Komentarze (1) »
środa, 31 października 2012

Nie, moi drodzy Czytelnicy, to nie jakieś koszmarne wynaturzenie, nie mam zamiaru karmić truposzy - jak informowałam w poprzednim wpisie, na Sardynii w przeszłości zmarłym, w noc z 31go października na 1go listopada, ofiarowywano jedzenie, by zachęcić ich do odwiedzenia ich domów. Z tej tradycji wywodzą się ciastka papassini, niegdyś przygotowywane wyłącznie na tę okazję, a obecnie łatwo dostępne w ciastkarniach przez cały rok. Nie mniej jednak te domowej roboty są znacznie smaczniejsze. Dlatego proponuję przepis.

Nim przejdziemy do konkretów, krótka uwaga. Nazwa papassini (lub pabassinas) wywodzi się od jednego ze składników tych ciastek - rodzynków, które w języku sardyńskim nazywane są papassa lub pabassa.

Aby przygotować ciastka dla 6-8 osób potrzebne będą następujące składniki:

1kg mąki, 350g cukru, 250g smalcu, 5 jajek, po 200g orzechów, migdałów i rodzynków, 1 szklanka mleka, 2 torebeczki proszku do pieczenia, 1 białko, 1 cytryna, 200g cukru pudru, kolorowe "ogonki" do posypania.

Przygotowanie:

Wysypać mąkę na stolnicę, dodać jajka, smalec, cukier, proszek do pieczenia, mleko i otartą skórkę z cytryny. Wszystko dobrze zagnieść (jeśli potrzeba dodać trochę letniej wody) aż do uzyskania jednolitej masy. Dodać orzechy, migdały oraz rodzynki i ponownie zagnieść. Rozwinąć ciasto w wałek o średnicy do 1cm, spłaszczyć go i przecinać ukośnie co około 3 cm formując małe równoległoboki. Kłaść je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i zostawić na godzinę, by wyrosły. Piec w temperaturze 190 stopni przez około 12 minut. Z białka i cukru pudru przygotować lukier. Rozsmarować go na ciastkach i posypać kolorowymi "ogonkami". Smacznego!

źródło: http://www.ricettemania.it/ricetta_papassini_1869.html

zdjęcia: www.saparunda.blogspot.com, www.ato.blogspot.com, www.flickrhivemind.net, www.dreamstime.com

 

22:43, polonia-sardynia , kuchnia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 maja 2012

W Taranto (Apuglia) istnieje największa hodowla małży na świecie. Wielu ekspertów twierdzi, że nie ma omułków smaczniejszych od tych Apulieskich. Ja się chętnie posprzeczam - na szali stawiam małże z Olbii.

rybacy

Na Sardynii każdy wam powie, że małże są pyszne. Ale te olbieskie to naprawdę palce lizać! W zatoce Olbii corocznie produkuje się około 4-rech tysięcy ton małży jadalnych - Mytilus galloprovincialis. W sektorze konchikultury , w 16-tu spółkach pracuje w mieście 250 osób. Przychód szacuje się na 20 milionów euro. To chyba jedyny sektor, który nie zaznał kryzysu (za wyjątkiem feralnego roku 2010 kiedy z niewiadomych przyczyn wymarła większość omułków). Większość małży znajduje swoich właścicieli, kiedy jeszcze nieświadome swej przyszłości kołyszą się beztrosko pod taflą wód zatoki. 60% z nich skończy na nie-sardyńskich stołach.

omułki

Jeśli zdarzy wam się zawitać na Sardynię promem i waszym portem będzie właśnie Olbia, na jakieś 20 minut przed dopłynięciem wyjdźcie na pokład i rozejrzyjcie się. Powinniście dostrzec unoszące się rzędami na powierzchni wody niewielkie czarne, czerwone lub niebieskie boje - znaczą miejsca produkcji małży. Pierwsza "instalacja", na której zaczeto produkować małże w Olbii została założona w roku 1919. Pokrywała powierzchnię 10-ciu hektarów. Obecnie hodowla małży pokrywa 150ha.

olbia port

Producenci olbieskich omułków starają się o znak IGP (Indicazione Geografica Protetta) - po polsku: cog - Chronione Oznaczenie Geograficzne. Twierdzą, iż ich omułki przewyższają konkurencję zawartością białka oraz właściwościami oraganoleptycznymi.

Z ciekawostek warto wiedzieć, iż małże sprawdzają się świetnie w roli ekologicznych uzdatniaczy wody - jedna małża "przerabia" 4 litry wody na godzinę!

Oprócz przydatności ekologicznej małże wykazują się przydatnością kulinarną: nawet początkujący kucharz będzie w stanie zabłysnąć, jeśli tylko kupi naprawdę świeży produkt. Przepis na małże jest tak prosty, że aż banalny. Oczywiście istnieją inne, wykwintniejsze i bardziej skomplikowane, ale ponieważ autorka nie ma ambicji wielkiego chef'a nie będzie sie wygłupiać i podzieli się swoim ostatnim łatwym dokonaniem.

czyszczenie małży

składniki: małże  - myślę, że można przyjąć: 0,5 kg na osobę (było nas ośmioro, zjedliśmy 3kg i wołaliśmy o więcej), kilka ząbków czosnku, posiekana pietruszka, trochę chili, cytryna, ew. białe wino.

małże

wykonanie: Najpierw małże należy oczyścić: najlepiej przy pomocy noża urywamy im wystającą "przyczepkę", następnie oskrobujemy je z mułu. Wyrzucamy absolutnie wszystkie otwarte. Opłukujemy oczyszczone omulki w bieżącej wodzie, wkładamy do dużego garnka, wrzucamy czosnek, pietruchę i pokrojoną w ósemki cytrynę (lub można skrapiać po ugotowaniu), przykrywamy i gotujemy aż się zwierzaki pootwierają. Jeśli ktoś sobie życzy można dodać do gotowania pół szklanki białego wina. (Wody się nie dodaje). Gotowe! Pamiętajcie, by nie jeść nie otwartych małży. Ich otwarcie jest warunkiem koniecznym do bezpiecznej konsumpcji - gorący płyn (para) dostając się do środka muszelek zabija obecne w nich bakterie.

małże

I jeszcze na koniec: zainteresowanych terminem "incozzare" odsyłam do blogu Agnieszki.

zdjęcia: www.pubblicitalia.com, www.latitudeslife.com, www.pubblicitalia.com

00:22, polonia-sardynia , kuchnia
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 maja 2012

Chociaż jestem wegetarianką, to nie mogę nie napisać o sardyńskim delikatesie: pieczonym prosiaku, tak zwanym "su porcheddu arrustu".

Su porcheddu arrustu to chyba najbardziej typowe sardyńskie danie, najdawniejsze, najbardziej rozpowszechnione. Bez niego nie ma żadnej prawdziwej sardyńskiej imprezy! Do jego przygotowania używa się prosiaka, który jeszcze pije mleko swej matki - jego mięso uważane jest za najbardziej delikatne. W przeszłości pasterze piekli prosiaka zakopując go w ziemi i układając na nim rozżażone węgle. Być może dlatego, że wiekszość z prosiaków była kradziona; zakopane nie były widoczne dla oka ewentualnego właściciela.

Poniżej na filmie inny sposób na pieczonego prosiaka - jego przygotowanie trwa czery godziny. (film 5 minut!) :)

Tagi: kuchnia
12:56, polonia-sardynia , kuchnia
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2