| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
statystyka Artykuły Najlepsze Blogi
poniedziałek, 21 stycznia 2019

Tfu, na psa urok! Spluć przez lewe ramię, w imię Ojca i Syna, trzydzieści trzy razy jajkiem zatoczyć nad głową... Taki jest mniej więcej przepis na odczynienie uroku lub klątwy. Nie wiem, czy uniwersalny, czy specyficznie polski - w tej kwestii nie jestem ekspertem. Z pewnością nie sardyński.

Na Sardynii odczynianie złych uroków, zwłaszcza tzw. malocchio (złego oka) jest zdumiewająco rozpowszechnione. Uciekają się do niego nie tylko prości wieśniacy czy pasterze, ale i osoby wykształcone. Sama byłam świadkiem takiego odczyniania w domu właściciela biura podróży, któremu nie za bardzo szły interesy.

Destrukcyjna moc oczu znana jest od czasów starożytności. W mitoligii mówi się, że wściekły wyraz oczu kobiet z Ilirii mógł zabić; celtycki bóg śmierci Balor trzymał swe jedyne, śmiercionośne oko cały czas zamknięte, by nie czynić nikomu szkody; wzrok Meduzy mógł zamienić w kamień tego, kto go napotkał nawet przypadkowo. Tę niszczycielską moc według wierzeń posiadają przede wszystkim kobiety. One również posiadają moc odczyniania złych uroków.

Na Sardynii wierzy się, że spojrzenie złym okiem nawet "niechcący" na kogoś, szczególnie na małe dzieci, może mieć tragiczne skutki. Fizycznymi objawami malocchio są ból głowy, niewyjaśnione złe samopoczucie, zły humor, stany depresyjne. Może też dojść do serii nieprzyjemnych, nieszczęśliwych przypadków w rodzinie czy w pracy, takich jak ciągłe psucie się samochodu, niepowodzenia zawodowe, niemotywowane opuszczenie przez partnera itp.

Magiczny rytuał odczyniający oczyszcza aurę i sprawia, że poddana urokowi osoba wraca do pierwotnego stanu psycho-fizycznego. Istnieją różne sposoby na odczynienie złego uroku. Można na przykład przez dziewięć kolejnych dni wysyłać kwiaty osobie, która nam źle życzy (o ile oczywiście wie się, o kogo chodzi!). Po dziewięciu dniach złe moce znikną - pod warunkiem jednakże, iż naszą motywacją będzie szczera chęć przyjaźni z naszym wrogiem. Również dotykanie genitalii może mieć moc odczyniającą - to dlatego, że złe uroki dotyczą często sfery seksualnej. W rzeczy samej w całych Włoszech dotyka się "jajek" tak, jak u nas puka się w niemalowane.

Na Sardynii naliczono 24 sposoby na odczynienie złego uroku. We wszystkich są obecne następujące elementy: brebus*, modlitwy takie jak Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, wyznanie wiary, ziarno, woda, sól, olej, ryż, kamień, róg muflona, jelenia, byka, occhio di Santa Lucia,** węgiel i papier.

oko św. Lucyny

Jak dowiadujemy się z siedemnastwiecznych tekstów by "nie zapeszyć" i uchronić sie przed urokami spluwano, dotykano przedmiotów z żelaza, rogów zwierząt lub genitalii (swoich!), trzykrotnie wysuwano język oraz pokazywano "figę" czyli kciuk między palcami wskazującym i środkowym. Fare sas ficas (pokazywanie figi) jest również dzisiaj częstym remedium przeciwko nieznanym złym mocom. Oprócz gestów na Sardynii rozwinęła się też tradycja przedmiotów apotropaicznych. Sardyńskie amulety, choć używane na różnorodne sposoby mają wspólne źródło: malocchio.

Niestety większość dawnych amuletów była zrobiona z materiałów łatwo psujących się i dotarła do naszych czasów wyłącznie w opowieściach osób starszych. Zachowały się jedynie te, które miały jednocześnie wartość jubilerską, takie jak occhio di Santa Lucia. Większość z nich ma korzenie przedchrześcijańskie. Na przestrzeni wieków doznały zmian, zachowując tylko niektóre cechy. Na przykład sa sabegia początkowo wykonywana z czarnego kamienia lub koralu obecnie jest często robiona z czarnego szkła zachowując jednakowoż ciągle tę samą formę. Oczywiście zmiana materiału nie ma wpływu na ewentualną "moc" amuletu czy jego znaczenie symboliczne. Jedynym warunkiem, który trzeba spełnić, by amulet miał moc jest wiara w jego działanie. Sa sabegia symbolizuje dobre oko, to, które przeciwstawia się złemu. A jeśli pęknie to dobry znak, bowiem dzięki temu nie pękło serce posiadacza! Termin sa sabegia jest w użyciu w rejonie Cagliari, w Barbagia mówi się cocco, w Gallurze, Logudoro oraz Orgosolo - pinnadellu, natomiast w okolicach Oristano - pinnadeddu. Amulet ten tradycyjnie otrzymuje w darze noworodek od swej matki chrzestnej. Musi być koniecznie oprawiony w srebro, gdyż złoto pozbawia go magicznej mocy. Można go zawiesić dziecku przy łóżeczku. Nieco większym dzieciom amulet przywiązuje się zieloną wstążeczką do przegubu dłoni. Kobiety noszą go na szyi.

sa sabegia

Malocchio (słowo włoskie) ma podobne odpowiedniki w różnych rejonach Sardynii: ocru malu w dialekcie nuorskim, ogru malu w logudorskim, ogu malu w campidańskim.

* brebus lub berbus znaczy dosłownie "słowo"; w średniowieczu torrare berbus znaczyło "odpowiadać"; obecnie jest to magiczna formuła, słowo, które ma moc odczyniania zła;                

** occhio di Santa Lucia - oko św. Lucyny - wapienne operculum (wieczko) mięczaka Astrea Rugosa używane jako biżuteria;

źródło: www.contusu.it,

zdjęcia: www.chiavedisalomone.altervista.org, www.ipescatori.com, www.prendasdesardegna.it,

 Ps. Jest to przedruk mojego artykułu z 2013 roku.



poniedziałek, 14 stycznia 2019

Panowie i Panie, zabawę czas zacząć! Kto zdecyduje się na przyjazd na Sardynię zimą, z pewnością nie będzie zawiedziony. Oprócz spacerów, trekkingu, wizyt w winnicach czy zwiedzania muzeów będzie mógł wziąć udział w sardyńskim karanwale. A karnawał na Sardynii, zapewniam, jest przeżyciem niezapomnianym.

Image result for carnevale sardo

Najważniejszymi dniami karnawałowych obchodów są tłusty czwartek (w tym roku przypada 28 lutego) i "śledzik" czyli wtorek przed środą popielcową (5 marca). Lecz karnawał tak naprawdę już trwa. Za jego początek uważa się Święto Trzech Króli, które we Włoszech jest znane raczej jako "Befana"*, odpowiednik naszych Mikołajek, kiedy to dzieci za dobre zachowanie otrzymują od owej Befany - odstręczającej staruchy - słodycze.

Nie trzeba jednak czekać aż do tłustego czwartku, by się zabawić. Pierwsze karnawałowe swawole będą miały miejsce już 16 stycznia, w wigilię święta św. Antoniego Opata, o czym tu pisałam. Dwoma najlepszymi miejscami na podziwianie "ogni świętego Antoniego" (Fuochi di Sant'Antonio), które właściwie posiadają status symbolu tego święta, są Mamoiada oraz Ottana, gdzie "wychodzą" po raz pierwszy w roku (prima essia)  charakterystyczne maski, odpowiednio: Mamuthones i Issohadores oraz Boes i Merdules. Na południu Sardynii większą popularnością cieszą się Fuochi di San Sebastiano czyli Ognie Świętego Sebastiana. Na pożarcie ogniowi daje się zazwyczaj korzenie starych drzew lub tzw. "tuva", ogromne pnie pozbawionych gałęzi dębów, które po uprzednim pokropieniu święconą wodą podpalane są o zmierzchu. Mają one dość oczywisty charakter falliczny - święto Św. Antoniego zastąpiło wszak pogańskie Lenaje. Przez całą noc przy dźwiękach launeddas lub chóru tańczy się wokół płonącego drzewa. 

Oto lista niektórych "ognisk":

Mamoiada: 16 stycznia, godz. 16 30 - msza święta, błogosławieństwo i rozpalenie ognia w każdej "dzielnicy"; gdzie później będą miały miejsce tańce, picie wina, degustacja wypieków. Wszystko w bardzo nieoficjalnej atmosferze. 17 stycznia, godz. 14 30 - odziewanie Mamuthones w siedzibie Pro Loco, Via Sardegna, po czym przejście korowodu przez całe miasteczko. 18 stycznia - spotkania nieformalne, a wręcz intymne przy dogasających ogniskach, przy szklance wina i ciastkach: popassinu nigheddu oraz popassinu biancu - papassini czarne lub białe (pierwsze symbolizuje Mamuthone, drugie Issohadore). Do Mamoiady na "wyjście" Mamuthones przyjeżdżają co roku rzesze turystów, lecz biorąc pod uwagę, iz w tym roku obchody wypadają w środku tygodnia, będziecie mieli większe szanse na zobaczenie wszystkiego z bliska.

Image result for popassinu nigheddu

Ottana: 16 stycznia, godz. 16 00 - rozpalenie ognisk, godz. 18 00 - pierwsze wyjście Boes i Mardules, 20 00 - degustacja, 20 30 - tańce.

carnevale ottana

 Sorgono: 16 stycznia, godz. 17 00 - rozpalenie ognia, 17 stycznia, godz. 17 00 - msza św.

 

Samugheo: 16 stycznia, godz. 18 30 - rozpalenie ognisk, 19 stycznia (San Sebastiano), godz. 18 30 - rozpalenie ognisk, przejście Mamutzones Antigos.

Gairo Sant'Elena: obchody łącznie z "festiwalem dzika" (XXXI Sagra del Cinghiale), 18 stycznia, godz. 17 00 - rozpalenie ognisk, 20 30 - zabawa na placu, degustacja dzika, wypieków, wina, tańce. Jeśli tu będziecie, to przy okazji zwiedźcie koniecznie jedną z opuszczonych sardyńskich wiosek, sugestywne Gairo Vecchio.

Oliena: obchody pod nazwą "Le Invasioni Barbariche" (Inwazja Barbarzyńców); będziecie mogli zobaczyć w jednym miejscu rózne sardyńskie maski: Boes i Merdules z Ottana, Thurpos z Orotellil, Tumbarinos z Gavoi, Su Sennoreddu i Sos De S'Iscursorzu z Teti, Maimones z Olzai, Su Bunthu z Orani, Sa Vargia z Oniferi, Urthos e Buttudos z Fonni, Sos Colonganos z Austis; 19 stycznia, godz. 16 30 - początek przemarszu masek ze skrzyżowania SP22 i Via M.L.King, później na placu śpiewy, tańce i zabawy.

Sadali: 19 stycznia, godz. 11 00 - zwiedzanie z przewodnikiem okolic Sadali, 15 00 i 16 00 - przedstawienie teatralne w grocie "Is Janas" (obowiązkowa rezerwacja pod nr. 0039 320 6253278, 18 00 - rozpalenie ognisk, 19 00 - "otwarte kuchnie" przy ogniskach, od 20 00 - zabawy i jedzenie przy ogniu. 20 stycznia, godz. 10 00 - śniadanie w centrum, 11 00 - ecomuseo - wycieczki z przewodnikiem.

Paulilatino: 19 stycznia, godz. 16 00 - przemarsz masek ulicami, 18 00 - występy grup folklorystycznych, degustacje, tańce.

Monserrato: 20 stycznia, godz. 18 00 - msza św. i procesja z figrką św. Sebastiana, 19 00 - tańce i muzyka na placu (piazza Gennargentu), 26 stycznia, godz. 16 00 - zabawy dla dzieci, 18 30 - sardyńskie tańce, 19 15 - rozpalenie ognia, tańce wokół ogniska.

Poza tym:

16 stycznia: Assemini, Castelsardo, Cossoine, Decimomannu, Desulo, Macomer, Orosei, Padria, Selargius, Gonnostramtza, Nuragus,

17 stycznia: castelsardo, Cossoine, Decimomannu, Desulo, Nurralao, Osini, Padria,

19 stycznia: Barumini, Isili, Maracalagonis, Olmedo, Segariu, Seui, Turri, Villamar

Jeśli zaś lubicie pokazy sztucznych ogni, to pojedźcie do: Capoterra (15 I), Gonnostramatza (16 I), Nuragus (16 I), Pompu (19 I), Gonnoscodina (19 I), Villacidro (20 I).

Pamiętajcie, by - zanim się wybierzecie w podróż - sprawdzić na stronie internetowej danej miejscowości, czy podane przeze mnie informacje są aktualne. Często bowiem zdarzają się zmiany w ostatniej chwili: nie chciałabym byście jechali gdzieś i pocałowali przysłowiową klamkę!

*Sama nazwa jest leksykalnym zniekształceniem słowa "Epifania", z gr. ἐπιφάνεια, epifáneia (poprzez bifanìa i befanìa).

Info: www.sardegnainblog.it

Foto: www.blogfoolk.com, Giornale del Cibo, www.mascheresarde.com, video z Sorgono Cristiano Moi,





poniedziałek, 19 marca 2018

Sardynia większości z nas kojarzy się - i słusznie! - ze szmaragdowym, czystym morzem oraz przepięknymi plażami. Większości obiło się o uszy coś o sardyńskich górach, wąwozach, nuragach, bandytach, owcach, wysokich letnich temperaturach i smacznym jedzeniu. Nie wszyscy jednak wiedzą, iż jej bogactwem są też lasy. Dowodem tego może być nagroda przyznana w tym roku Sardynii przez EFI (European Forest Island). To wyróżnienie swiadectwem zaangażowania sardyńskich władz w ochronę i waloryzację lasów.

Las Sas Baddes:

Risultati immagini per foreste sarde

Sardynia jest pierwszym regionem Włoch pod względem powierzchni zalesionej: ok. 1 213 000 ha, co stanowi ponad połowę powierzchni wyspy (50,36%). W przeszłości była jednym, wielkim lasem, z którego do dziś zostało niewiele. "Zasługa" to najeźdźców: zarówno Rzymian (III w.p.n.e. - V .n.e.), Aragończyków i Katalończyków (XV - XVIII w.) jak i Sabaudczyków (wiek XIX), co jest chyba potwarzą największą, jako że owi byli władcami Królestwa Sardynii. W latach 1820 - 1883 pod topór poszło cztery piąte lasów. Ich powierzchnia  zmniejszyła się odpowiednio z 480 000 ha do ok. 100 000 ha. Prawdziwa dewastacja. Drewno służyło jako podkłady kolejowe, rusztowania w kopalniach, a karbonizowane - na opał. W Piemoncie. Nie na Sardynii. Obecnie większość sardyńskich lasów to lasy wtórne, sadzone ręką człowieka, lecz jeśli wędrować odpowiednio długo, to znajdzie się jeszcze bory pierwotne, nie tknięte ręką cżłowieka. Warto więc podczas pobytu na Magicznej Wyspie odwrócić się plecami do morza i ruszyć w głąb lądu, by odkryć kolejny skarb Magicznej Wyspy.

 Oto niektóre z sardyńskich lasów: Sette Fratelli (Sinnai, Burcei) , Montarbu (Seui), Marganai (Domusnovas) z ogrodem botanicznym Linasia oraz grotą San Giovanni, Monte Minerva (Villanova Monteleone), Lanaitho (Oliena), Limbara (Tempio Pausania).

źródło: , La Nuova Sardegna; Fiorenzo Caterini "Colpi di scure e sensi di colpa: storia del disboscamento della Sardegna dalle origini a oggi".

zdjęcie: picssr.com

Tagi: flora
16:06, polonia-sardynia , flora i fauna
Link Komentarze (1) »
środa, 21 lutego 2018

Na Sardynii trudno jest jednoznacznie zdecydować która z plaż jest "naj". Tym bardziej, iż jest w czym przebierać: ślicznych plaż pełno tutaj jak ulęgałek. Tym nie mniej kilka spośród nich pojawia się nieodmiennie w rankingach, np. Cala Goloritzè, Cala Mariolu, Cala Luna, Punta Molents, Cala Coticcio, Spiaggia del Principe czy La Pelosa. Są to w większości małe zatoki z niemożliwie szmaragdową lub turkusową, czyściutką wodą, wypełnione miałkim, białym piaskiem i obramowane gęstą ciemnozieloną makią, która porasta okoliczne skały czy klify. Słowem: uosobienie rajskiego zakątka. Ich piękno co roku zwaba coraz więcej urlopowiczów, co przy ich delikatnym ekosystemie może się okazać wręcz zgubne. By te perły natury nie uległy kompletnemu, nieodwracalnemu zniszczeniu podejmuje się różne środki zaradcze: wysokie opłaty za parking (np. Brandinchi), dzienny limit osób (np. Bidderosa) albo całkowity zakaz wstępu (np. Spiaggia Rosa na wyspie Budelli).

 plaża pelosa

Rada Miejska gminy Stintino, na której terenie leży słynna La Pelosa (na zdjęciu powyżej), rozmyśla nad  wprowadzeniem zakazu wnoszenia na plażę ręczników, toreb i przenośnych lodówek, bo to do nich właśnie przyczepia się cenny piasek.  Do tego obowiązkowe będzie mycie stóp przy wyjściu. Może się to wydawać przesadą, lecz w 2017 roku były dni, gdy przez niewielką łachę piasku tworzącą plażę przewijało się 7 tysięcy osób! To prawie czterokrotnie więcej niż “próg bezpieczeństwa”  w wysokości 1250 – 1300 osób/dzień ustalony przez włoski Wyższy Instytut Badań i Ochrony Środowiska (Istituto Superiore per la Protezione e la Ricerca Ambientale). Burmistrz ma nadzieję, iż dzięki tej akcji plaża dotrwa do października roku 2019, na kiedy to przewidziano prace mające na celu odtworzenie systemu wydm i ich powiązań funkcjonalnych z plażą. Prace podzielono na pięć etapów (koszt 18 milionów euro), z których na dwa pierwsze są już fundusze. W praktyce oznacza to, iż zlikwidowany zostanie ok. kilometr biegnącej wzdłuż wybrzeża ulicy (Viale La Pelosa), od skrzyżowania przy restauracji Gabbiano, w górę aż do Pelosetta, a w jej miejscu powstaną drewniane, zawieszone nad ziemią kładki. Ma to ułatwić “wymianę” piasku oraz reaktywować wydmy.

źródło: La Nuova Sardegna

poniedziałek, 18 września 2017

Jeśli ktoś wybiera się jesienią na Sardynię, to jako bazę polecam moje mieszkanie w Olbii

Słoneczne, przytulne, z drewnianą podłogą. Powierzchnia 70m2 plus 25m2 (dwie werandy - na jednej z nich znajdują się stół i krzesła, więc można tam zjadać posiłki). Na mieszkanie składają się: duży pokój dzienny z aneksem kuchennym, dwie sypialnie, dwie łazienki (w jednej wanna, w drugiej prysznic), mała pralnia. W jednej sypialni znajduje się łóżko małżeńskie (można spać na nim we trójkę z małym dzieckiem - powiedzmy do 7 lat), w drugiej dwa łóżka polowe, w pokoju dziennym nierozkładany tapczan. Pierwsze piętro bez windy w małym condominium, w spokojnej okolicy, przy ślepej uliczce. Do mieszkania przynależy ogrodzone miejsce parkingowe. Mimo bliskości centrum wieczorami słychać śpiew ptaków, cykady i pobekiwanie owiec. :) Jest wi-fi, nie ma telewizora ani klimatyzacji, lecz mieszkanie jest dobrze izolowane. Wystarczy wziąć przykład z Sardyńczyków: na noc zostawić okna otwarte, rano zasunąć żaluzje, zamknąć okiennice i mieszkanie pozostanie chłodne. Max 4 osoby (ew. 5, jeśli są dzieci). Mieszkanie znajduje się 450 – 650 metrów od przystanków autobusów miejskich (nr 1, 2, 5) dojeżdżających na lotnisko i plaże (Porto Rotondo, Porto Istana). 15 min autem od lotniska, 10 min od portu. 10 min pieszo od głównej ulicy (Viale Aldo Moro), 2 min pieszo od supersamu, 10 min pieszo do pizzeri, w której pracuje Polka, Ania.



CENNIK za dobę: 2 os/40 euro, 3 os/50 euro, 4 osoby 60 euro. Do ceny należy doliczyć koszt końcowego sprzątania 50 euro. 

Oprócz telewizji oraz zmywarki jest wszystko, czego potrzeba do spędzenia spokojnych wakacji: garnki, patelnie, talerze etc, pościel, ręczniki domowe, ręczniki plażowe, trochę zabawek, książki w jęz. polskim do czytania na miejscu. Nic więc nie trzeba ze soba przywozić. 

10:34, polonia-sardynia
Link Komentarze (2) »
niedziela, 18 czerwca 2017

Jeden z czytelników słusznie zauważył, iż w poprzednim wpisie nie napisalam, gdzie kupować bilety na przejazd środkami komunikacji miejskiej. Piszę więc... Mozliwości jest kilka, lecz dwie wyłącznie dla osób posiadających włoski numer telefonu, bo z numerem polskim nie działa. Są to: zakup na oficjalnej stronie ARST lub używając aplikacji DropTicket.Turyście pozostają trzy rozwiązania: tradycyjne Tabacchi lub edicola (nie wszystkie, tutaj lista), automaty - na całej Sardynii jest ich zaledwie 18 albo u kierowcy, ale wówczas trzeba liczyć się z dopłatą, która zależy od długości trasy. Pamiętajcie, aby bilety skasować, bo inaczej będą nieważne i ryzykujecie karę!

07:33, polonia-sardynia
Link Komentarze (2) »
piątek, 16 czerwca 2017

Bilet na samolot kupiony, mieszkanie lub hotel zarezerwowane. Pozostaje pytanie: wypożyczać samochód czy nie? Ja zawsze polecam wypożyczenie auta, przynajmniej na kilka dni, nie tylko dla wygody, ale głównie dlatego, że do wielu miejsc na Sardynii transport publiczny nie dociera albo połączenia są źle skomunikowane. Banalnym przykładem niech będzie wioska Barumini, gdzie znajduje się chyba najsłynnniejszy sardyński nurag Su Nuraxi. Z Cagliari dojeżdża tam jeden autobus dziennie. Wyjazd z Cagliari o 14 30, dojazd 16 18 (prawie dwie godziny na pokonanie niecałych 70 km). Powrót... 6 10 rano. Tak więc, wypożyczając auto wydacie więcej, ale za to zaoszczędzicie na czasie, zwłaszcza jeśli macie zamiar trochę wyspę pozwiedzać, a nie tylko leżakować na plaży. Nie mniej jednak...

Risultati immagini per arst

Nie mniej jednak Sardynię da się zwiedzić korzystając wyłącznie z transportu publicznego. Trzeba będzie oczywiście w tym wypadku dostosować sobie trasę zwiedzania do najlogiczniejszych, najefektywniejszych połączeń. Jednak... nie zawsze dojedziecie tam, gdzie sobie wymarzyliście. Usługi transportowe na Sardynii świadczą:

Azienda Regionale Sarda Trasporti znana pod skrótem ARSTktóra obejmuje autobusową komunikację międzymiastową (servizi extraurbani), komunikację miejską TPL (trasporto publico locale) w miastach Alghero, Carbonia, Iglesias, Macomer, Oristano, usługi kolejowe TPL na trasach Sassari-Alghero, Macomer-Nuoro, Monserrato - Isili, metrocagliari oraz metrosassari (tramwaje w Cagliari i Sassari). Tutaj rozkład jazdy (trzeba kliknąć w literkę, na którą zaczyna się nazwa miejscowości, do której chccecie dojechać.) 

trenitalia - włoskie koleje państwowe, które świadcza usługi na trasach Cagliari - Sassari (ok. 3h, euro 16,50), Cagliari - Olbia (ok. 3,5h, euro 18), Sassari - Olbia (ok. 1,45h, euro 8,10), Cagliari - Iglesias (ok. 1h, euro 4,30 )

oraz liczne autobusowe firmy prywatne, np. Sunny Lines Elite Services, która między innymi zawiezie was z Olbii do Costa Smeralda (Szmaragdowego Wybrzeża), Careddu Autoservizi (np. Tempio - Cagliari). Turmotravel (Olbia - Cagliari),  Mereu, (np. San Gavino Monreale - Portovesme), TourBaire (np. Cagliari - Capoterra).

Od 1 września 2016 Region Sardynia nareszcie wprowadził nowe zasady korzystania z transportu publicznego. Mają one za cel zachęcenie ludzi do korzystania z tej formy podróży. Dokładne informacje (w języku włoskim) znajdziecie w tej oto broszurce. Jednymi z najważniejszych zmian są: wprowadzenie biletu abonamentowego na okaziciela oraz ujednolicenie taryf na terenie całej Sardynii. W praktyce oznacza to, że bilet (np. tygodniowy) można sobie przekazywać w okresie jego ważności (oczywiście równocześnie nie mogą na jednym bilecie jechać dwie osoby) oraz, że zapłacicie tyle samo za przejazd autobusem w różnych miejscowościach. 

Rodzje biletów: CS = Corsa Semplice = zwykły czasowy do 90 minut w mieście (urbana) lub na trasę poza miastem (extraurbana), integrata (zintegrowana na tramwaj + autobus) w Cagliari i Sassari, CS 12 = karnet 12 przejazdowy, warunki j.w., BG = biglietto giornaliero (bilet dzienny, 24 h od momentu skasowania); ASI = abbonamento settimanale impersonale = abonament tygodniowy AMI = abbonamento mensile impersonale = abonament miesięczny, AAI = abbonamento annuoale impersonale = abonament roczny (wszystkie na okaziciela).

Przykładowe ceny w euro dla Cagliari oraz Sassari (w innych miejscowościach jest trochę taniej):

CS - 1,30, CS12 - 13, BG - 3,30 (dopłata za kupno w autobusie - 50 centów),

1-10 km: ASI - 12, AMI - 34,50, 11 - 20 km ASI - 15,50, AMI - 55

Zintegrowany CTM+trenitalia - do 20 km AMI - 45, do 30 km - 55

Teraz nie pozostaje wam nic innego, jak zaplanować waszą sardyńską podróż!

23:02, polonia-sardynia
Link Komentarze (2) »
czwartek, 01 czerwca 2017

Jeśli Państwo planujecie przyjazd na Sardynię i jeszcze nie znaleźliście nocleegu, to polecam moje własne mieszkanie w Olbii. 

Słoneczne, przytulne, z drewnianą podłogą. Powierzchnia 70m2 plus 25m2 (dwie werandy - na jednej z nich znajdują się stół i krzesła, więc można tam zjadać posiłki). Na mieszkanie składają się: duży pokój dzienny z aneksem kuchennym, dwie sypialnie, dwie łazienki (w jednej wanna, w drugiej prysznic), mała pralnia. W jednej sypialni znajduje się łóżko małżeńskie (można spać na nim we trójkę z małym dzieckiem - powiedzmy do 7 lat), w drugiej dwa łóżka polowe, w pokoju dziennym nierozkładany tapczan. Pierwsze piętro bez windy w małym condominium, w spokojnej okolicy, przy ślepej uliczce. Do mieszkania przynależy ogrodzone miejsce parkingowe. Mimo bliskości centrum wieczorami słychać śpiew ptaków, cykady i pobekiwanie owiec! Jest wi-fi, nie ma telewizora ani klimatyzacji, lecz mieszkanie jest dobrze izolowane. Wystarczy wziąć przykład z Sardyńczyków: na noc zostawić okna otwarte, rano zasunąć żaluzje, zamknąć okiennice i mieszkanie pozostanie chłodne. Max 4 osoby (ew. 5, jeśli są dzieci). Mieszkanie znajduje się 450 – 650 metrów od przystanków autobusów miejskich (nr 1, 2, 5) dojeżdżających na lotnisko i plaże (Porto Rotondo, Porto Istana). 15 min autem od lotniska, 10 min od portu. 10 min pieszo od głównej ulicy (Viale Aldo Moro), 2 min pieszo od supersamu, 10 min pieszo do pizzeri, w której pracuje Polka.

Mieszkanie jest wolne: 02 - 11 VI, 20 - 24 VI, 21 - 25 VII, 3 - 8 VIII, 17 - 31 VIII

10:31, polonia-sardynia , zakwaterowanie
Link Komentarze (9) »

W wielu domach to tradycja: przywiezienie z egzotycznej plaży trochę piasku lub muszelek. Można potem popatrzeć, podotykać, powspominać. Jednak będąc na sardyńskich plażach absolutnie nie zabierajcie się za zbieranie "pamiątek". Jest to zabronione, a jeśli guardia forestale (leśnicy) was przyłapią, słono za to zapłacicie. Mandat kosztuje od 1.549 do 9.296 euro! Pamiętajcie, że kontroli możecie zostać poddani również na lotnisku, a właściwiej byłoby powiedzieć, że przede wszystkim na lotnisku. 

sabbia rubata 

To surowe prawo (articolo 1162, codice di navigazione) zostało wprowadzone (i jest egzekwowane bezlitośnie), bowiem wieloletnie wywożenie piasku czy kamyków z niektórych plaż spowodowało ich prawie całkowite zniknięcie (patrz: Spiaggia Rosa na wyspie Budelli). Tak więc apeluję ponownie: tarzajcie się w piasku ile wlezie, masujcie sobie stopy na kwarcowych kamykach Is Arutas, szukajcie muszelek, lecz broń was panie boże! nie wynoście niczego, bo nagle koszt waszych wymarzonych wakacji może kilkakrotnie się zwiększyć!

wtorek, 30 maja 2017

Czy może ktoś z Czytelników lub sardyńskich rezydentów może pomóc Pani Lilianie? Dziękuję!

Lecę na Sardynię 27 czerwca ...ląduje ok. 24 godz. szukam pomocy ..kogoś kto własnym środkiem transportu dowiezie mnie z Cagilari do Oristano - mam tam noclegi na campingu..jesteśmy rodziną 4 osobową.
dziękuje i czekam na kontakt.  biuro@repsak.pl 
lilianna Nowak
16:05, polonia-sardynia , inne
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34