statystyka Artykuły Najlepsze Blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Południowa Sardynia - kilka sugestii

Dzięki bezpośredniemu lotowi Ryanaira z Krakowa, stolica Sardynii - Cagliari, cieszy się od kilku lat dużym powodzeniem wśród polskich turystów. Liczące sobie nieco ponad 150 tys. mieszkańców, Cagliari (wym. Kaliari) leży na południu wyspy, nad Zatoką Aniołów, a ponieważ Sardynia to wyspa duża (jest siedem razy większa od Majorki) tym, którzy tam przylatują dysponując czasem krótszym niż 10 dni, nie polecam wycieczek na północ. Oczywiście, jeśli ktoś bardzo chce pojechać sobie do Olbii (zobaczyć słynne Costa Smeralda), do Alghero czy na archipelag La Maddalena, może to śmiało zrobić - w końcu to nie aż tak daleko, samochodem zajmuje ok. 2,5 - 3 godzin, ale i na południu znajdzie wystarczająco dużo atrakcji i wspaniałych plaż. (Nie oszukujmy się - na Sardynię przyjeżdża się głównie po to, by byczyć się na plaży!) Żarty na bok...

Cagliari:

Już samo Cagliari może nas zatrzymać na kilka dni. Jeśli lubimy południową atmosferę, przyjemne knajpki, restauracje, niespiesznie pite cappucino lub pyszne tłuste lody (lodziarnia Stefino, via Dettori 30), włóczenie się po zaułkach, jakieś muzeum (archeologiczne!), koncert czy wystawę (Galleria Comunale d'Arte w Giardini Pubblici, via Regina Elena), to w stolicy Sardynii będziemy się czuli wyśmienicie. A jeśli dodać do tego, że pod nosem mamy dłuuugą, piękną, dobrze wyposażoną i łatwo dostępną (autobusy z piazza Matteotti PF, PQ, bilet 1,20 euro, ważny 90 min.) plażę Poetto, to żyć, nie umierać! :)

Poetto:

Lecz, oczywiście Sardynia to znacznie więcej niż jej stolica; jeśli wyściubimy nosa, nie pożałujemy, za każdym zakrętem będą na nas czekały niespodzianki. Myślę, że przede wszystkim będą zadowoleni miłośnicy przyrody. Sardynia w porównaniu z innymi miejscami we Włoszech jest dość słabo zaludniona (np. na Sycylii o prawie tej samej powierzchni mieszka trzy razy więcej ludzi) i dzięki temu spore jej obszary nie uległy urbanizacji. Prawie całe wnętrze wyspy (Supramonte i góry Gennargentu) to dzikie, niedostępne tereny. Lepiej nie zapuszczać się na bezdroża samemu, jeśli nie jest się doświadczonym trekkingowcem - każdego roku prasa donosi o zagubionych turystach; niektórzy swą lekkkomyślność i niedocenianie trudności terenu przypłacają życiem. 

Is Molentis:


Jeśli macie ochotę na nieco dzikości krajobrazowej, to zajrzyjcie do Parco dei Sette Fratelli (ok. 1 h na północny-wschód od Cagliari) albo do regionu Sulcis-Iglesiente, zajmującego południowo-zachodnią część Sardynii. Sulcis-Iglesiente to tereny nieczynnych już kopalń, często leżących w zapierających dech w piersiach "okolicznościach przyrody" - gratka dla amatorów krajobrazów postindustrialnych. Ruiny zabudowań, wiosek i podziemnych tuneli stały się dziś zabytkami archeologii górniczej. W 1997 UNESCO wpisało Parco Geominerario Storico Ambientale della Sardegna (Sardyński Historyczny Środowiskowy Park Geomineralny) na listę dziedzictwa światowego. Info: segreteria@parcogeominerario.sardegna.it; tel. 0781 255066. Niestety z powodów finansowych i biurokratycznych większość kopalni jest chwilowo nieczynna (nie wiadomo, kiedy znowu zostaną udostępnione publiczności); można zwiedzać te w Montevecchio i Rosas (zarząd prywatny). 

Montevecchio:


Kto zachwycił się wydmami w Słowińskim Parku Narodowym (Łeba), ten nie może przepuścić jednych z najwyższych wydm ruchomych w Europie - Piscinas. By dojechać koniecznie trzeba mieć samochód - trasa prowadzi częściowo po drogach piaszczystych. 

Piscinas:


40 minut autem na południe od Cagliari znajduje się Nora - ruiny niegdyś ważnego fenickiego miasta. Wstęp - oprowadzanie z przewodnikiem - kosztuje 5 euro. W okolicach liczne plaże.

Kto marzy o krystalicznej, turkusowej wodzie niech pojedzie w okolice Villasimius oraz Costa Rei. 

Is Zuddas:

Is Zuddas

Przez cały maj i kawałek czerwca w Carloforte na wyspie San Pietro odbywa się tzw. mattanza czyli ubój tuńczyka, a właściwie  jego połów w tzw. komorach śmierci. To tradycyjny, krwawy sposób zdobywania jego mięsa, które w tym okresie króluje na stołach lokalnych restauracji.

Nora:Nora

Nikt nie powinien wyjeżdżać z Sardynii nie zobaczywszy na własne oczy jej symbolu - nuraghe. Z Cagliari najłatwiej dostać się do najsłynniejszego nuragu - Su Nuraxi w Barumini. Ja osobiście wolę nuraghe Arrubiu niedaleko Orroli, ok. 1,5 h od Cagliari. Jeśli jesteście z dziećmi to przy okazji pobytu w Barumini, możecie zwiedzić park "Sardegna in Miniatura" - Sardynia w miniaturze (czynny od 1 IV do X). Za 15 euro (ulgowy 12) można zobaczyć rekonstrukcję wioski nuorskiej, popłynąć łodzią dokoła miniatury wyspy, zwiedzić planetarium i czasowe wystawy. 

Cala Goloritze': 

cala goloritze

I na koniec ostatnia wycieczka, której bym sobie nie odmówiła, mimo, iż dojazd z Cagliari zajmuje prawie 2,5 h: Baunei oraz płaskowyż Golgo, skąd można zejść (1,5h) do fantastycznej plaży Cala Goloritze'. Jeśli nie jesteście zapalonymi piechurami albo chcielibyście zmienić punkt widzenia, możecie dostać się do szeregu prześlicznych plaż leżących wzdłuż wschodniego wybrzeża, łodzią lub pontonem (z Arbatax albo Santa Maria Navarrese). Zorganizowana wycieczka kosztuje ok. 40 euro. Jeśli jest was kilkoro, może bardziej się opłacać wynajęcie pontonu (gommone) - nie trzeba mieć "prawa jazdy". 

Supramonte Baunei:

supramonte Baunei

To takie dość szybkie i pobieżne zestawienie miejsc wartych odwiedzenia w południowej części Sardynii. Jeśli życzycie sobie więcej szczegółów, pytajcie, to się zepnę i napiszę!

czwartek, 27 marca 2014, polonia-sardynia
Zapytania dotyczące wakacji/pobytu na Sardynii, wycieczek lub wynajmu mieszkań proszę kierować na: polonia-sardynia@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/03/28 20:41:56
Witam serdecznie wszystkich, zapytanie ociupinę nie w temacie jednak może powierzycie sprawdzoną firmę sprzątającą spomiędzy Wrocławia?Ja jakim sposobem narazie znalazłem jedynie firma sprzątająca wrocław
-
Gość: Margo, *.lw.lannet.pl
2014/05/05 15:19:03
Witam serdecznie,

Bardzo ciekawy materiał, proszę o więcej newsów dotyczących stolicy.
Dodatkowo mam pytanie, czy warto wybrać się na dwie małe wysepki, czy da radę zaliczyć je jednego dnia ? Samochodem czy jest jakiś transport publiczny ?
I najważniejsze planuję pobyt 7 dni od 18 maja, na jaką pogodę mogę liczyć ?
-
Gość: polonia-sardynia, *.clienti.tiscali.it
2014/05/09 11:44:10
Margo,
Warto sie wybrać i "zaliczyć" jednego dnia się da. Tutaj promy: www.carloforte.net/orari_traghetti.htm Bez auta ciężko. Z tego, co wiem to jest tylko jeden bezpośredni kurs z Cagliari do Porovesme (stamtąd bierze się prom do Carloforte) 0 14 00 w piatki i weekendy, a tak to trzeba jechac przez Iglesias: www.arstspa.info/801.pdf albo pociągiem do Carbonia i stamtąd autobusem. Rozwiązaniem mogłyby być prywatne autobusiki "navetta", ale to musiałabyś sprawdzić na miejscu. Powinny kosztować ok. 20 euro. Także samochód chyba jest najlepszym rozwiązaniem, bo przede wszystkim oszczędza się na czasie, no i po drodze można się zatrzymać, gdziekolwiek sie chce.
Pogoda juz dopisuje i po 18 tym tez powinna dopisywać. W ciagu dnia chodzi sie na krótki rękawek, ale wieczorami potrzebna jest cieplejsza bluza. Ciągle możliwe przelotne deszcze.
-
Gość: piotrek, *.dynamic.chello.pl
2014/05/18 21:33:55
Witam,
w dniach 27.07-07.08.2014 lecimy z dziewczyną na Sardynię- lądowanie w Cagliari. Chcemy ograniczyć koszty i szukamy kogoś kto wynajmie z nami samochod. Najlepiej dwie osoby. Prosze pisac na maila proszetu@gmail.com. Kwestia noclegów do dogadania, ale im tanie tym lepiej.
-
Gość: Karol Werner, *.dynamic.chello.pl
2018/03/12 12:13:32
Dzięki za relacje, korzystałem co nieco przed swoim wyjazdem. Kilka fajnych miejsc dzięki Tobie udało mi sie odkryć. Jeśli nie masz nic przeciwko podrzucę link do jednego ze swoich wpisów o ciekawych miejscach w tej części Sardynii. Może przypadnie Ci i Twoim czytelnikom do gustu :) kolemsietoczy.pl/sardynia-ciekawe-miejsca-atrakcje-plaze-informacje-noclegi-co-zobaczyc-sardynii/
-
2018/03/13 12:23:06
Ależ prszę bardzo. Cieszę się , Karolu, że wyjazd się udał, a Sardynia, jak widzę zauroczyła. :)