statystyka Artykuły Najlepsze Blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Dzień Dobry Sardynio - wg TVN

30-go kwietnia w programie "Dzień Dobry TVN" ukazał się materiał filmowy pt. "Za grosze na Sardynię" i choć z Sardynii w filmie zobaczyć można tylko kilka zaułków Olbii, pokój hotelowy, kanapkę z ośmiornicą jedzoną przez pana Jakuba Poradę w Golfo Aranci, panoramę Costa Smeralda i plac w San Pantaleo, to warto obejrzeć.

Jednak... Nie byłabym sobą, gdybym się nie przyczepiła. (Przyczepiam się tutaj, bo mi TVN na swojej stronie internetowej pod video mojego komentarza odmówiła.)

Już na wstępie pan Jakub odżegnuje się od zasłyszanych wieści o rzekomo fatalnym transporcie publicznym. Wszak z lotniska do centrum Olbii dojechał sobie wygodnie miejskim autobusem. Zgadza się. Numerem 2. Jeździ mniej więcej co pół godziny. Bilet kupiony w punktach sprzedaży kosztuje 1 euro, na pokładzie autobusu - 1,50. Tutaj cennik. (Przy okazji dla potrzebujących rozkład jazdy olbieskich autobusów oraz czym dojechać do...) Ale by pojechać na Costa Smeralda to już auto było niezbędne, prawda, panie Jakubie? No i właśnie w tym sęk: jakoś tam, gdzie się chce dojechać, się dojedzie, tylko potem albo nie ma połączenia dalej albo jakieś kosmiczne godziny (np. autobusy z Olbii do Sassari są dwa: rano o ósmej i wieczorem o dwudziestej; no chyba, że w tym roku coś się zmieniło i nie wiem. Inny przykład: chcesz w sobotę pojechać sobie z Olbii do Golfo Aranci? Proszę bardzo. (Nawiasem mówiąc bardzo przyjemna krajobrazowo podróż.) Najwcześniejszy wyjazd pociągu z Olbii jest o 13 10, najpóźniejszy powrót z Golfo Aranci o 15 25. To chyba jednak nie bardzo funkcjonalne te połączenia...)

No i to Golfo Aranci, panie Jakubie... Aranci nie oznacza wcale wbrew pozorom "pomarańczowy", tylko "kraby". Pochodzi od słowa w języku gallurskim "Li Ranci" oznaczającego te właśnie bardzo niegdyś rozpowszechnione tutaj skorupiaki. (Zresztą i dziś ich nie brakuje, a lokalne dzieciaki w letnie dni zabawiają się ich wyłapywaniem z płytkich wód przybrzeżnych.) Czyli Golfo Aranci to nic innnego jak Zatoka Krabów. Gwoli ścisłości; krąży legenda jakoby w zatoce zatonął kiedyś statek przewożący pomarańcze, ale... to tylko legenda. :)

 

 

sobota, 04 maja 2013, polonia-sardynia
Zapytania dotyczące wakacji/pobytu na Sardynii, wycieczek lub wynajmu mieszkań proszę kierować na: polonia-sardynia@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: nIKA, *.warszawa.vectranet.pl
2013/05/06 08:19:34
No proszę jak fachowo! Oglądałam te program i tez odniosłam wrażenie, że to co mówi pan Porad,a to tylko to, co mu się wydaje :-). Poza tym jakoś ten jego wypadł wcale nie wypadł aż tak tanio, więc chyba dlatego nie zrobił podsumowania wydatków tak jak w przypadku innych miast
. Ale i tak fajnie ze zobaczyłam w TV swoje ukochane kąty :-)
-
2013/05/06 15:35:27
Z dugiej strony trudno mu sie dziwić: wpadł na Sardynię na dwa dni, więc nie mógł zgłębić "tematu". Mimo, iż nie oglądałam innych filmów z panem Jakubem, to odnoszę wrażenie, że ich celem nie jest dokumentowanie miejsc, czy nawet ukazywanie ich atrakcyjności (bo w takim razie nawet tam, gdzie był pan Jakub można było o wiele lepsze kadry wykroić) a samej podróży pana Jakuba. Biorąc pod uwagę taką (subiektywną) optykę może nie powinnam była się czepiać... :)
No i oczywiście ukochane kąty fajnie zobaczyć!
-
Gość: Małgosia, *.ists.pl
2013/05/12 19:04:50
Oj, coś wiem na temat tych komunikacyjnych trudności