statystyka Artykuły Najlepsze Blogi
Blog > Komentarze do wpisu

Co tu zwiedzać - kilka uwag

Kilkoro czytelników podzieliło się w komentarzach uwagami na temat niedawnego wpisu Co tu zwiedzać.  Myślę, że warto te uwagi podać do szerszej wiadomości. :)

su gorropu

Czytelnik Mateusz poleca dołączenie do listy wąwozu Su Gorropu. Jak najbardziej słusznie! Dziwne, że sama o tym nie pomyślałam, bowiem wycieczkę do Su Gorropu sprzed kilku lat wspominamy do dziś. Nie była zbyt męcząca - w sam raz dla średnio sprawnych trekkingowców. Za przewodnika (przewodnik jest niezbędny; co roku w Supramonte gubi się wielu "samodzielnych" turystów; zdarzały się wypadki śmiertelne, więc to naprawdę nie żarty! Kto jest przyzwyczajony do dobrego oznakowania szlaków w polskich górach, poczuje się srodze zawiedziony...), tak więc za przewodnika mieliśmy Fabrizio Caggiari. Bardzo kompetentny, o dużej wiedzy, sympatyczny. Wycieczka trwa cały dzień, około sześć godzin marszu. Należy mieć ze sobą mały plecak z kanapkami oraz butelkę wody (co najmniej litrową; po drodze są źródła, w których można ją napełnić) Tutaj link do strony Fabrizio z ofertą wycieczek.

su gorropu

Od niedawna za wejście do wąwozu należy zapłacić. Bilety kosztują: 5 euro cały, 3,50 - ulgowy.

su gorropu

Su Gorropu znajduje się w masywie Supramonte, między gminami Urzulei i Orgosolo. Wąwóz ma długość ok. 1,5 km. Od punktu Cucutos (888m.n.p.m.) obniża się o około 500m; w końcowych partiach ma szerokość ledwie 4-5 metrów. Tutaj link do oficjalnej strony.

Pani Ewa z SardyniaTrekking poleciła z kolei Selvaggio Blu, kilkudniowy (od 3-ech do 7-miu) trekking w samym sercu Sardynii. Za wielu uważany za najtrudniejszy we Włoszech; polecany wyłącznie tym, którzy są w bardzo dobrej formie fizycznej. Trzeba ze sobą nieść zapasy żywności i wody, śpi się albo w cuiles

cuile

(tradycyjnych szałasach pasterzy) albo w namiotach, a nawet pod gołym niebem.

spanie w pieknych okolicznościach przyrody

Jeden z czytelników pyta, czy wymienione atrakcje da się zobaczyć w 4 dni. Nie da się. Trzeba wybrać. Najlepiej z mapą pod ręką pamietając o niezbyt wysokiej średniej prędkosci przemieszczania się poza głównymi drogami szybkiego ruchu.

zdjęcia: www.sardegnanascosta.it, www.costasmeraldagarden.blogspot.com, www.sardegnadigitallibrary.it

 

 

środa, 06 marca 2013, polonia-sardynia
Zapytania dotyczące wakacji/pobytu na Sardynii, wycieczek lub wynajmu mieszkań proszę kierować na: polonia-sardynia@gazeta.pl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/07 22:23:24
Dzięki za szczegółowy opis Gu Gorroppu! W tym roku chcemy tam pójść - czy z 8 letnim dzieckiem to możliwe?
-
2013/03/07 23:23:46
Myśle, że wyłącznie, jeśli dziecko jest przyzwyczajone do długich marszów. To jednak 5-6 godzin... W samym wąwozie ciekawie: trzeba się przedzierać między głazami, obchodzić, przechodzić je; jest nawet jedno małe wejście z liną.
-
2013/03/08 12:21:31
Ja takze widzialam dzieci okolo 6- 8 lat, nawet bylam zaskoczona jak grzecznie ida do przodu, mialam wrazenie ze sprawia im to przyjemnosc... jestem tym faktem zaskoczona poniewaz we wloskim spoleczenstwie to zadkosc widziec malucha w takim kontekscie.
Ps. do Mateusz : bardo ciekawe filmiki, gratulacje, wszystkie sa super, a szczegolnie fajny ten gdzie idziecie do Cala Cotticio z dziewczynkami:) Moje uklony iz tak aktywnie lubicie spedzac wakacje.
-
2013/03/08 14:37:23
Dzięki :) Daliśmy radę dotrzeć do Cala Coticcio - jedno zejście było prawie pionowe ale daliśmy radę. Marzy nam się Su Gorroppu - w tym roku wracamy w asyście teściów - młodszą dwójkę chcemy zostawić z babcią a z najstarszą córką (właśnie ma 8lat) chcemy iść do kanionu. Z tego co pisze Renata (autorka polonia-sardynia) to powinniśmy się rozejrzeć za przewodnikiem - rozumiem, że taka niezależna wyprawa do kanionu (bez zbaczania w różne zakamarki) jest niebezpieczna?
-
2013/03/08 20:35:01
Mateusz, ja wybralam sie na wlasna reke do kanionu, ale bylam z osoba dorosla i sporo po Sardyni sie juz nachodzilam. Widzialam ze wiekszosc turystow z dziecmi byla z przewodnikiem. Pozostawiam do Waszego wyboru. Natomiast jesli chodzi o plaskowyz Giara di Gesturi to polecam osobe znajaca park, to duzy teren i sami ryzykujecie ze nie zobaczycie konikow.
Pozdrawiam ewa
-
2013/03/10 22:45:48
Ale ze mnie sierota! ;) Czytam komentarz Ewy i widzę "fajne filmiki". Jakie filmiki? - myślę? Dopiero mnie oświeciło, żeby kliknąc na link pana Mateusza. Lepiej późno, niż wcale. Filmiki rzeczywiście fajne i widać, że wakacje udane. Gratuluję wytrwałych córek "trekkingoczynek" (czyli trekkingowych dziewczynek).
Co do przewodnika w wąwozie - nie jest niezbędny, ale czasami trudno jest zgadnąć, którędy przejść, żeby nie było potem kłopotów i zawracania. (mówię tu o niewielkich odległościach - nawet kilkumetrowych, ale trzeba się przez głazy "przeczołgiwać") Z przewodnikiem to odpada, a poza tym można sie wiele dowiedzieć o endemicznej florze i faunie.
W Giara di Gesturi my (ja ci, mój on i dziecko) poszliśmy sami i zobaczyliśmy wyłącznie krowy. Dopiero, kiedy zostałam trochę w tyle i zaczęłam nasłuchiwać, trafiłam do koni "po rżeniu". :)